Strona główna
Wpis do księgi gości
Co nowego?

o mnie i nie tylko...

o Chojnicach...
 
Z historii Chojnic   
  Symbole miasta      
  Zabytki                  
  Mapki                       
  Galeria zdjęć   
  Galeria video      
  Zasłużeni chojniczanie
  Jak przejechać przez   Chojnice

o ELECTRIC LIGHT
ORCHESTRA
  

Archiwum strony

 FreeFind
 

Adres e - maila do mnie. Zapraszam !!!

 Skype: "jurekelo"
JE na NaszejKlasie
JE na youtube.pl
Wyślij na Facebook

STRONA JURKA
o Chojnicach...

Zagadki herbu

    W 1991 r. Chojnicka Rada Miejska zatwierdziła nowy statut miasta. Dyskusje dotyczące herbu miasta skłoniły mnie do podjęcia głębszych badań, których wyniki chciałbym przedstawić w niniejszym opracowaniu.
     W Monitorze Polskim nr 130 z dn. 10 czerwca 1937 r., na którym Rada oparła wzór dzisiejszego herbu, stwierdza się, że jest on podobny do szlacheckiego herbu "Wieniawa". To stwierdzenie skłoniło mnie do przypuszczenia, że herb jest Wieniawą uzupełnioną o dodatkowe atrybuty wzmacniające. Zatwierdzony herb posiada atrybut w postaci czerwonej róży, jednak nie jest to jedyna forma. Znamy opis herbu przedstawiony przez I.G. Goedtkego w "Historii miasta Chojnic", w którym nie ma kwiatka, lecz cztery gwiazdki, a także herb używany do 1937 r. z czterema krzyżykami.
    Istnieją różne wersje tłumaczące sens owych gwiazdek lub krzyżyków. Najbardziej znana jest wersja mówiąca, że krzyżyki symbolizują dominantę Chojnic nad czterema okolicznymi miastami, tj. Człuchowem, Debrznem, Czarnem i Białym Borem. Tłumaczenie to nie ma podstaw naukowych, przede wszystkim heraldycznych. Prawo heraldyczne należy do właściciela, którym w przypadku Chojnic był król. Jest więc rzeczą niemożliwą, aby miasto podległe pod siedzibę starosty, niejako "wydłużonego ramienia" króla, tj. pod Człuchów śmiało przypisać sobie dominantę nad starostwem. Musimy pamiętać, że herb jest oznaką władzy. Nigdy więc starosta człuchowski nie zgodziłby się na odebranie sobie najmniejszej jej cząstki. Wystarczy wspomnieć na problemy podatkowe miast, które musiały oprzeć się o króla, a o władzę centralną. Tak symbolika dominacji musi odrzucić. Czego symbolem są więc krzyżyki? Aby wyjaśnić tę sprawę, trzeba cofnąć się do średniowiecza. Gdy sięgniemy do opracowań naukowych, np. G. Labudy, to zwróćmy uwagę na mapę przedstawiającą Pomorze we wczesnymi średniowieczu. Wyjaśnia ona trudności w chrystianizacji Pomorza wschodniego. Jak widać na mapie, Pomorze wschodnie, zamknięte między Wisłą, Gwdą, Łebą oraz moreną czołową ciągnącą się od Szczecinka do Kościerzyny, stanowiło praktycznie nieprzebyty teren. W szczególności obszar położony w okolicach Chojnic i na północ od nich w pasie o szerokości około 100 km. Pokryty bagnami, rzeczkami, mnóstwem jezior i stawów, porośnięty gęstym iglastym lasem uniemożliwiał obcym penetrację. Diecezja kołobrzeska nie była w stanie dokonać chrystianizacji Pomorza. W tej sytuacji papież Kalikst II wysłał do Polski legata, kard. Idziego, z poleceniem założenia dwóch biskupstw, w Lubuszu dla chrystianizacji Pomorza zachodniego i Kruszwicy dla chrystianizacji Pomorza wschodniego. Był to rok 1124.
     Chrystianizacja Pomorza zachodniego przeprowadzona przez bpa Ottona z Bambergu przebiegała w zasadzie bez zakłóceń. Zupełnie inna sytuacja była z Pomorzem wschodnim. Aczkolwiek kroniki podają, że Bolesław Krzywousty zdobył Pomorze wschodnie w latach 1119-23, to musimy zdawać sobie sprawę, że zamęt, jaki powstał w następnych latach, nie sprzyjał tak poważnemu przedsięwzięciu jak chrystianizacja. Walki z Prusami, próba osadzenia na tronie węgierskim Borysa, a także poważne problemy powstałe po poparciu przez kard. Idziego antypapieża Anakleta II, doprowadziły do wstrzymania akcji misyjnej. Bolesław Krzywousty złożył hołd cesarzowi Lotarowi na zjeździe w Merseburgu w 1135 r. Zapłacił dwunastoletni trybut z Pomorza i uzyskał od Papieża Innocentego II zapewnienie o niezależności arcybiskupstwa gnieźnieńskiego. Niestety, król zmarł w 1138 r., dzieląc królestwo między synów. Walki o seniorat, przeniesienie biskupstwa kujawskiego z Kruszwicy do Włocławka przez trzeciego bpa kujawskiego Honolda odwlekły chrystianizację Pomorza wschodniego o kolejne dwadzieścia lat. Ówczesny senior Bolesław Kędzierzawy dopiero w 1166 podjął próbę podboju Prus. Należy przypuszczać na podstawie najnowszych odkryć archeologicznych, które potwierdziły fakt istnienia utwardzonej drogi, przez bagna, do Prus, że w akcji tej wojska Bolesława przeszły przez Pomorze wschodnie. Byłaby to okazja do wypełnienia misji chrystianizacyjnej. W tym czasie biskupem włocławskim był Rutger. Kronikarz Jan Długosz pisze, że był Niemcem. Dokładne badania wskazują jednak, że był Polakiem, aczkolwiek o czeskich korzeniach. Jego prapradziad Dobiesław był marszałkiem dworu księżniczki Dąbrówki, żony Mieszka I. Ród ten pieczętował się herbem Persztein, nazywanym później - Wieniawą.
    Przyjrzyjmy się teraz najbliższej okolicy. Jak wyglądała w czasach średniowiecza? Aby zobrazować ówczesny teren, dokonałem wyciągu poziomicy m n.p.m. To właśnie ten poziom musiał być linią brzegową chojnickich jezior. Metr wyżej spowodowałby zalanie dzisiejszej ul. Krętej, która jak wiadomo biegła wzdłuż murów. Metr niżej odsłoniłby zbyt wiele gruntu, przerywając bieg rzeki Chojnicy (dzisiejszej Strugi Jarcewskiej). Wyciąg daje obraz dwóch jezior utworzonych z rozlewisk rzeki wypływającej z źródła na polach w pobliżu Chojnat. Południowe jezioro (zwane Zakonnym) rozciągało się od pól w pobliżu wiaduktu nad ul. Angowicką do parkingu przy ul. Krętej. Od strony zachodniej wrzynał się w nie półwysep, na którym zbudowano później klasztor Augustianów. Wzdłuż ul. Kościuszki był bród, którym można było przejechać z pl. Niepodległości na półwysep leżący na terenie dzisiejszego starego miasta, a więc obszaru obejmującego ul. Kościuszki od zakrętu, pl. Kościelny, rynek. Nowe Miasto i okoliczne uliczki. Na terenie dzisiejszego stadionu "Chojniczanki" oraz ul. Okrężnej rozlewało się drugie jezioro, zwane później Cegielnianym lub Zielonym. Ze średniowiecznego podania wiemy, że w miejscu dzisiejszej bazyliki stała pogańska świątynia Światowida zwana gontyną. Zgodnie z obyczajami pogańskimi, miejsca kultu nie mogły znajdować się w miejscu zamieszkania. Potwierdzają to obserwacje i zapiski z misji bpa Ottona z Bambergu na Pomorzu zachodnim. Nie ma żadnych podstaw twierdzić, aby na Pomorzu wschodnim było inaczej. Teren, jaki opisałem powyżej, wręcz idealnie nadaje się na lokalizację pogańskiej gontyny. Gdzież więc był chojnicki gród? I.G. Goedtke w swej "Historii miasta Chojnic" pisze o ruinach chojnickiego zamku położonych nad Jez. Charzykowskim. Opisuje również miejską posiadłość obejmującą wzgórze Wolność, majątek Pomoc, pagórek zwany dziś górą Zamkową oraz wieś Zacisze. Teren ten jeszcze na początku lat pięćdziesiątych naszego stulecia należał do miasta. Jest jeszcze jedna przyczyna wskazująca na pierwotną lokalizację miasta nad jeziorem. Otóż przez jezioro przepływa rzeka Brda, która była w owych czasach dogodnym szlakiem komunikacyjnym w przeciwieństwie do trudnego do pokonania terenu. Pomorzanie, aczkolwiek nie opierali się chrystianizacji, na co wskazują zapiski Wincentego Kadłubka i Galla Anonima, byli jednak w nowej wierze niestali. Mnogość obrzędów, łaciński język i niezbędność odrzucenia starych bogów sprawiały nawroty do pogaństwa. Jedynym sposobem było fizyczne zniszczenie gontyn i pobudowanie w ich miejscu kościołów.
    Wróćmy teraz do istoty i znaczenia herbu. Otóż krzyż jest symbolem wiary, natomiast herb to symbol władzy. Jest wszak symbol władzy papieskiej - paliusz. W średniowieczu tylko papież mógł go nosić na sobie. Jednak niekiedy biskup otrzymywał papieskie upoważnienie (np. przy trudnościach w chrystianizacji). Upoważnienie takie dostali biskupi Lubusza, Kujaw i Mazowsza. Przed nimi paliusz był noszony. Tu dochodzimy do istoty sprawy. Otóż gdy nałożymy paliusz na herb biskupa włocławskiego Rutgera, otrzymujemy pierwszy wariant chojnickiego herbu. Jak już wspomniałem, herb jest oznaką władzy. Po zbudowaniu pierwszego drewnianego kościoła z pewnością został on zawieszony na bramie okalającego kościół parkanu dla uwidocznienia władzy biskupa i papieża. Jest jeszcze jeden pośredni dowód. W 1555 r. w Chojnicach miały miejsce rozruchy religijne. Zabito katolickiego proboszcza Snickiego. Władzę w mieście przejęli luteranie. W tej sytuacji niedopuszczalnym był w herbie miasta symbol władzy papieskiej - cztery krzyżyki z paliusza. Zostały one usunięte i zastąpione symbolem reformacji - czerwoną różą. Herb w tej wersji nie trwał długo. W 1616 r. nastąpiła ugoda. Zwrócono katolikom kościół. Powrócono też do starej wersji herbu, zastępując wszak krzyżyki gwiazdkami. Taki właśnie herb opisuje Goedtke. W niepodległej II Rzeczypospolitej do roku 1937 posługiwano się herbem w pierwszej wersji, jednak decyzją Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego ustanowiono wersję z różą. Tylko w okresie okupacji hitlerowskiej obowiązywał herb w wersji z gwiazdkami. Chciałbym na koniec dodać heraldyczną ciekawostkę. Otóż pierwotny herb "Wieniawa" miał żółtą tarczę. Był to plaster miodu. W wyniku decyzji o pozłoceniu rogów i kółka w nosie tura, dla zachowania zasady kontrastowości zmieniono tarczę na srebrną. O tym, że pierwotnie był to plaster, świadczą atrybuty poza herbem. Spójrzmy na fasadę ratusza. Poniżej herbu, po lewej i prawej stronie, mamy pszczoły. Chociaż ratusz był budowany na początku naszego wieku, budowniczowie pamiętali o podstawowych elementach heraldycznych herbu miasta.
Henryk Lewandowski - "Gazeta Chojnicka" z 17.11.1995 r.